sobota, 23 lutego 2013

Zainspiruj się gwiazdą - Miley Cyrus.

Hej, to już 7 tydzień naszej zabawy i ja coraz bardziej się rozkręcam i mam ochotę na coraz większe wariacje:) W tym tygodniu królowała Miley Cyrus. Z czego jest znana? Zaczynała jako Hannah Montana, potem jakieś filmy i trochę muzyki:


Klasycznie.

Hej, dzisiaj przychodzę do Was z propozycją wyrazistego makijażu za pomocą jednego detalu, który ja osobiście uwielbiam, a mianowicie klasycznej kreski. Ostatnio coś mnie tak naszło, żeby wystąpić w takim wydaniu, trochę się rozleniwiłam i nie chce mi się malować kresek, używam tylko cieni i idę do pracy:)
Tak więc ostatnio narysowałam wyrazistą krechę na powiece malniętej tylko cielistym/beżowym cieniem z My Secret (który ostatnio nabyłam:)) i oczywiście usta były malinowe przy użyciu szminki Rimmel-a z serii Kate o nr 05.

Oto co mi wyszło:






Lubicie taką samotną kreskę na powiece?

środa, 20 lutego 2013

Sleek Bad Girl - mój nowy nabytek + makijaż.

Hej, dzisiaj przychodzę do Was z makijażem wykonanym przy użyciu mojej nowej paletki ze Sleek-a Bad Girl, którą dostałam w spadku od mojej koleżanki, której ona nie przypasiła, Możecie sobie wyobrazić jak się ucieszyłam z tego faktu:) Nie omieszkałam od razu przystąpić do działania i zmalować nią makijaż.

Oto paletka, kolory wszystkie znamy (minimalnie zużyta:)):


A makijaż prezentuje się tak:





Lubicie ta paletkę?

niedziela, 17 lutego 2013

Zainspiruj się gwiazdą - Kim Kardashian.

Hej, muszę stwierdzić, że czas leci jak zwariowany, bo to już 6 tydzień projektu i ku mojemu zadowoleniu nie miałam do tej pory zbytnich opóźnień:)
W tym tygodniu królowała Kim Kardashian, jedni ją lubią, drudzy tolerują, a pozostali nienawidzą... Wszystkie na pewno się zgodzimy, że jest ona bardzo kontrowersyjną gwiazdą, która moim zdaniem jest znana z tego, że jest znana...:/ Czym się zajmuje? Nie wiem...ale nie o tym dzisiaj.

Przeglądając jej makijaże od razu w oczy rzucają się długaśne, czasem nawet przesadnie długaśne rzęsy...a reszty...przez nie nie widać...:/ Ja postawiłam na smoky eye i Demi Wispies z Ardell:) (na niektórych zdjęciach mam rzęsy, na niektórych nie mam i wiem, że nie są zbyt dobrze przyklejone...:/)

Powiedzmy, że na tym zdjęciu się wzorowałam:


sobota, 16 lutego 2013

Big Volume Lash Professional Mascara Eveline różowa - recenzja.

Hej, przychodzę do Was z recenzją tuszu, który ostatnimi czasy zakupiłam, a mianowicie Big Volume Lash Professional Mascara firmy Eveline. Zainteresowałam się tą maskarą po przeczytaniu paru dobrych opinii na jej temat, co więcej chciałam wypróbować tą szczoteczkę, czy będzie mi pasować jeżeli chodzi o kształt, bo to, że jest silikonowa daje jej dużego plusa:)


 Co mówi producent:

Naturalny tusz Big Volume Lash 100% Black Lashes to prawdziwy profesjonalista w tworzeniu niepowtarzalnego makijażu oczu. Dzięki specjalnie zaprojektowanej szczoteczce oraz unikalnej formule maksymalnie zwiększa objętość rzęs i nadaje spojrzeniu wyjątkowo intrygującego charakteru. Idealna kompozycja prowitaminy B5, protein oraz naturalnego wosku carnauba niesamowicie wydłuża rzęsy i zalotnie je podkręca. Opatentowana, niezwykle giętka i elastyczna szczoteczka BUBBLE FLEXY BRUSH doskonale dopasowuje się do rzęs, dodając im megagęstości. Przełomowa konstrukcja i nietypowy kształt szczoteczki pozwalają na dokładną i łatwą aplikację. Już za pierwszym pociągnięciem rzęsy pokryte są warstwą intensywnie czarnego tuszu, który ekstremalnie długo się utrzymuje. Kolejne aplikacje potęgują efekt precyzyjnie rozdzielonych i pogrubionych rzęs, bez grudek i sklejania. Krótsze włoski szczoteczki nanoszą tusz na pojedyncze rzęsy, a dłuższe idealnie je rozczesują i unoszą do góry. Dodatkowo delikatne zwężenie końcówki szczoteczki ułatwia dotarcie do wszystkich rzęs, nawet tych w kącikach oka, dzięki czemu każda rzęsa jest idealnie pogrubiona i odseparowana od pozostałych oraz równomiernie pokryta kolorem. Rzęsy są profesjonalnie podkreślone, a Twoje spojrzenie przykuwa uwagę jak nigdy dotąd a, kusząca gęstość daje niewiarygodne uczucie lekkości i odżywione, zdrowe rzęsy.
Cena: 13,50 zł / 9ml


Szczoteczka: silikonowa, w kształcie jaki widzicie na powyższym zdjęciu.
Kolor - jest intensywnie czarny. 
Zapach  - nie ma zapachu:) 
Konsystencja - nie musiałam czekać aż tusz nabierze odpowiedniej konsystencji, od razu dobrze się go nakładało, nie jest za rzadki, ani za gęsty. Można nakładać kolejne warstwy, żeby zintensyfikować efekt (ja zawsze stosuje dwie warstwy). Jednak trzeba uważać bo może utworzyć grudki...

Po całym dniu tusz minimalnie osypuje się, ale nie zawsze. 
 
Moim zdaniem jest to dobry tusz mimo paru minusów. Efekt jaki daje na rzęsach jest jak dla mnie świetny. Pogrubia rzęsy, wydłuża je, czy podkręca nie wiem, bo zawsze stosuje zalotkę. Szczoteczka jest bezproblemowa, dobrze się nią operuje przy nakładaniu tuszu na rzęsy.

A oto co robi z rzęsami:




Same oceńcie czy efekt Wam się podoba, bo każda z nas lubi co innego.

Ja go lubię i na pewno kupię następny:D

Moja ocena: 4+/5 

czwartek, 14 lutego 2013

Walentynkowe love...:)

Hej, kończą się już Walentynki, mam nadzieję, że dzień Wam minął przyjemnie, bo ja spędziłam go w pracy...:/ Co do obchodzenia tego święta to u mnie jest normalnie, żadnych serduszek, kwiatków itp. Mój mąż mi zawsze powtarza, że Walentynki mam przez cały rok...:) I tego się trzymam.
Jesteśmy już ze sobą prawie 10 lat (w tym roku nam stuknie) i kocham go tak samo jak 10 lat temu...:)
Ale do sedna, dzisiaj przychodzę z kolejnym Walentynkowym makijażem, który zmalowałam paletką Technic na konkurs u makijażowo. Nie udało mi się wygrać, ale dobrze się bawiłam przy tworzeniu tego makijażu i wydaje mi się, że dobrze wyszedł:)


Oto on:






I jak, na Walentynki może być?

środa, 13 lutego 2013

Zakupy, czyli to co tygryski lubią najbardziej...:)

Hej, dzisiaj przychodzę z notką o moich niedawnych zakupach, które już dawno planowałam, ale wiadomo pieniążki z nieba nie spadają, więc musiałam być cierpliwa:) W końcu jednak udało mi się nabyć te kosmetyki.
Oto one:




O Dermacolu pisałam niedawno w notce, chciałam go wypróbować i nie zawiodłam się jeśli chodzi o jego właściwości kryjące, tak jak pisałam ja go używam jako korektor bądź kamuflaż na wypryski i przebarwienia.

Paletka z Technic-a chodziła za mną dłuuuuugo, nie mogłam się zdecydować, czy kupić, czy nie, bo obawiałam się połysku tych cieni, ale nie zawiodłamsię, cieszę się, że ja mam w swoich zbiorach:)

Puder brązujący z W7, na który też polowałam, ponieważ przeczytałam o nim wiele pochlebnych recenzji, więc postanowiłam go nabyć, co do właściwości brązujących to nie zgadzam się co do nich, bo moim zdaniem jest to po prostu róż z domieszką brązu, czyli coś co mi akurat odpowiada:)

Pędzel Hakuro H79 też o nim marzyłam po oglądnięciu filmiku Karoliny ze Stylizacji gdzie Red Lipstick Monster robi jej makijaż przy użyciu tylko tego pędzla. Jest to miękki, wielofunkcyjny pędzel. Już go kocham:)

Puder Kryolan Anti Shine (ryżowy, matujący) naczytałam się o nim dużo i też postanowiłam przetestować, dlatego kupiłam odsypkę i jestem w trakcie testowania.

Skinsept pur środek do dezynfekcji i czyszczenia moich pędzli, zakupiłam ponieważ higiena w tej pracy to podstawa.

Pędzel do różu z Essence muszę przyznać, że nie posiadałam jak do tej pory ściętego pędzla do różu i postanowiłam zacząć od tego, tani, podobno dobry, więc wypróbuję:)

Cienie My Secret Matt zachwalane w blogosferze, więc zakupiłam i nic tylko trzeba zacząć się malować:)

I na koniec, wyczekane, wymarzone, sztuczne rzęsy i kępki z Ardell, a do tego oczywiście klej Duo z Inglot-a. Nie mogę się doczekać aż nałożę je na oko...:D

A Wy wypróbowałyście któryś z tych produktów, lubicie, nie lubicie?

poniedziałek, 11 lutego 2013

Fryzura - Doda.

Hej, dzisiaj kolejna fryzura wykonana gdzieś przed świętami, inspirowana fryzurą Dody, którą znalazłam przeglądając Pudelka:)



Ja ją trochę zmieniłam, bo zamiast warkocza zrobiłam sobie zawijas:) Oto co mi wyszło:




Lubicie takie upięcia?

sobota, 9 lutego 2013

Zainspiruj się gwiazdą - Marilyn Monroe.

Hej, kolejny tydzień i kolejna gwiazda, której makijaż spróbowałam odwzorować. Jeśli chodzi o Marilyn Monroe to nie ma zbyt dużego wyboru, jej makijaż jest dość charakterystyczny:)

Tu piękna Marylin na zdjęciach w oprawie muzycznej:


czwartek, 7 lutego 2013

Fryzura - inspired by Lilith Moon.

Hej, ostatnimi czasy bardzo mało fryzur się u mnie pojawia, a to dlatego, że nie mam czasu tworzyć wymyślnych fryzur. Jednak niedawno zrobiłam sobie, moim zdaniem cudną fryzurkę (co potwierdziły zachwyty w pracy:)), po obejrzeniu tego filmiku Lilith Moon, która potrafi tworzyć cuda na głowie:) Ja postanowiłam odwzorować to na moich włosach i wyszło mi coś takiego:



Musze przyznać, że roboty trochę jest i trzeba mieć też odrobinę wprawy, ale efekt na prawdę jest wart zachodu:)

I jak podoba się?

środa, 6 lutego 2013

Makijaż Walentynkowy - konkurs u Matleeny.

Hej, dzisiaj przychodzę do Was z propozycją makijażu Walentynkowego, bardzo subtelnego, który zrobiłam na potrzeby konkursu na makijaż Walentynkowy u Matleeny >KLIK<.

Oto on:







Na koniec szybki tutorial:



Mam nadzieje, że moja propozycja przypadnie Wam do gustu:)

P.S. Trzymajcie za mnie kciuki:)

wtorek, 5 lutego 2013

Dermacol - porównanie odcieni.

Hej, dzisiaj przychodzę do Was z, mam nadzieję, pomocną notką na temat Dermacolu.
Wszystkie wiemy co to jest, można go używać jako podkład lub, tak jak ja to robię, jako korektor, bądź kamuflaż na nasze przebarwienia czy wypryski. Swoją rolę spełnia znakomicie, maskuje wszystko co niepożądane i można wyjść do ludzi nie wstydząc się niespodzianek, które czasem goszczą na naszej twarzy.
Pomyślałam o tym wpisie jako, że sama miałam dość duży problem z wyborem koloru, który nie ma nic wspólnego z tym co jest na obrazkach producenta...Dlatego zakupiłam testery czterech kolorów do wypróbowania na mojej skórze.

Zdjęcia były wykonane w świetle dziennym.




Tak wyglądają kolory na szyi:



Moja cera jest dość jasna, mam piegi na twarzy, moja skóra dość ciężko się opala, najpierw na czerwono, a następnie przechodzi w brąz.

Kolor 208 - bardzo jasny, ja będę go stosować jako korektor pod oczy (wymieszam go z kremem pod oczy).
Kolor 211 - jasny z żółtym pigmentem (ten pasuje najlepiej do mojej skóry, na wszelkie zaczerwienienia i wypryski).
Kolor 212 - jasny z różowym pigmentem.
Kolor 213 - najciemniejszy ze wszystkich, z żółtym pigmentem (dla mnie za ciemny).

Mam nadzieję, że niektórym z Was pomogę wyborze koloru:)

poniedziałek, 4 lutego 2013

TAG - 7 faktów o mnie:)

Hej, zostałam niedawno wytypowana przez Kasię (moja imienniczkę:)) z bloga: Makeuplicious do TAG-u, którego zasady są następujące:

Należy po prostu:
  • podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu,
  • pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu,
  • ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie,
  • nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują,
  • poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.


 A oto 7 faktów o mnie:

1.Uwielbiam czytać książki (moi ulubieni autorzy to: Zafon, Giffin, Sowa, Szwaja).
2. Mam dwa cudowne psy w domu:)
3. Jeśli chodzi o jedzenie to nigdy nie przejdę obojętnie obok frytek, wiem, że są niezdrowe, ale je uwielbiam.
4. W lecie uprawiam dużo sportu, najbardziej lubię jazdę na rowerze i razem z moim mężem przemierzamy nasze okolice wzdłuż i wszerz.
5. Uczę w szkole.
6. Nie lubię polityki.
7. Kocham seriale: "Grey's anatomy" (Chirurdzy) i "Private practice" (Prywatna praktyka), które namiętnie oglądam w wersji angielskiej:).

Mam nadzieję, że dowiedziałyście się o mnie czegoś nowego.

Co do TAG-owania to zapraszam wszystkie dziewczyny, które są chętnie do podzielenia się informacjami o sobie:) (czekam na linki:))

sobota, 2 lutego 2013

Marion SPA - parafinowa kuracja dla dłoni - recenzja.

Hej, mamy sobotę, mąż jeszcze śpi więc ja postanowiłam przeznaczyć chwilkę na pielęgnację. Nałożyłam sobie maseczkę na twarz (jej recenzję zrobię kiedy indziej), a następnie kolejny już raz sięgnęłam po Parafinową kurację dla dłoni firmy Marion.
Pierwszy raz jak się z nią zetknęłam szukałam czegoś dla dłoni i akurat padło na nią. Gdzieś, kiedyś czytałam, ale jakoś tak nie napaliłam się na ten produkt. Jakie było moje zdziwienie po zastosowaniu tej kuracji, za tak niską cenę (w promocji kosztuje 1,99 zł w Naturze, teraz chyba jest w promocji w Rossmanie, bo widziałam gazetkę) można mieć tak wspaniały produkt. Ale po kolei:)


Opakowanie: dwie saszetki do rozrywania lub przecinania nożyczkami i od razu jedna !UWAGA! - nie rozrywajcie saszetki z maską parafinową ponieważ jest ona bardzo rzadka i wam wypryśnie, dlatego zalecam otwieranie jej nożyczkami i oparcie o jakiś przedmiot, inaczej się wyleje.

Zapach: jak dla mnie oby dwa produkty pachną bardzo ładnie i przyjemnie.

Konsystencja: peeling - dość gęsty z drobinkami (widać je na zdjęciu), które na prawdę działają i czuć ich działanie na dłoniach, maska parafinowa - tak jak już zaznaczyłam wcześniej, jest ona bardzo rzadka.


Co mówi producent:


Moim zdaniem obietnice producenta zostały spełnione.

Po użyciu peelingu dłonie są gładziutkie  i elastyczne.
Po użyciu maski dłonie są miękkie, gładkie i do tego pięknie pachną. Co najważniejsze po użyciu maski, tak jak pisze producent, należy tylko osuszyć dłonie ręcznikiem i mimo, że spodziewałybyśmy się tłustego filmu, maska NIC takiego nie pozostawia (z resztą piszę teraz dla Was notkę po użyciu tej kuracji, a mając tłuste dłonie nie tknęłabym komputera...:)). Jak dla mnie wielki PLUS za to.

Minusy:
- trzeba uważać z ta maską parafinową, żeby nam nie wystrzeliła z opakowania (jak mi za pierwszym razem), ale wystarczą nożyczki i po kłopocie:)

Ocena: 5/5 (mimo tego minusa)

Miałyście, używałyście?

Jeśli nie to POLECAM z całego serca, nie zawiedziecie się!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast